Męski typ, czyli gdzie jesteś Davidzie?

David

Samotność Aldony nie przerażała, ale miała jej dosyć. Nie chciała się jednak zadowalać kimkolwiek, czekała więc niespokojnie na TEGO JEDYNEGO, na Davida Beckhama swego życia, któremu mogłaby wyszeptać do ucha „Mi is Victoria” masując mu twarz albo skubiąc brwi (bardzo to lubi, jak twierdzi jego osobista żona Victoria).

Dlaczego akurat David Beckham?

Ano, jak zdecydowana większość piłkarzy, David nie był, delikatnie mówiąc, typem intelektualisty. A nic gorszego zdaniem Aldony nie mogłoby się stać, gdyby zamiast do kina na Listy do M. ciągnąłby ją na Almodovara czy inny Jazz Jamboree. No masakra jakaś. Po drugie, David lubił modę i dawałby się Aldonie stylizować (a umówmy się, męska stylizacja jest zdecydowanie trudniejsza niż damska), ba, może nawet mogliby toczyć dyskusje na temat najnowszych kolekcji haute couture. A po trzecie… no kto by nie chciał mieć faceta z twarzą Davida Beckhama?

Zawsze pociągały mnie ciche blondynki. Victoria jest zupełnym przeciwieństwem takiej dziewczyny. Jest ciemna i głośna. – David Bechkam

Oczywiście Aldona nie zna jeszcze nikogo, kto mógłby stać się jej Davidem Beckhamem, ale wierzy, że w końcu go znajdzie. I co wtedy? Ano wtedy będzie jeszcze piękniej, bo będą tworzyć parę świetnie ubranych ludzi, a później doczekają się potomstwa ubranego w gustowne dziecięce ciuszki (żadne tam Pepco, sama bawełna organiczna i wełna ekologiczna).

Po słynnym celowym otrzymaniu kartki w meczu przeciwko Walii: To było celowe. Z pewnością niektórzy myślą, że nie jestem na tyle inteligentny, by być tak mądrym, ale jestem na tyle inteligentny.

Póki jednak Davida nie było na horyzoncie, Aldonie służyła jej wyobraźnia, którą karmiła przeglądając najnowsze propozycje mody męskiej od projektantów zagranicznych, rodzimych i przeglądając ofertę sieciówek. Ważne bowiem, żeby człowiek był przygotowany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *