Oczywiście, że mam styl, ale czy mam (jeszcze?) vibe? Na to pytanie Aldona Zima nie potrafiła sobie jednoznacznie odpowiedzieć. Pytanie zostało sprowokowane mailingiem od marki Adidas. Aldona dostaje mnóstwo mailingów od marek odzieżowych z uwagi na fakt posiadania aplikacji chyba większości marek odzieżowych… No bo co to jest ten cały vibe jeśli chodzi o modę?
Zdaniem Aldony jest to miks luzu, odwagi i zabawy. Odwagi bawienia się modą i luzu, czyli że trzeba mieć wywalone na to, co inni pomyślą o naszej stalówce (bo jeśli powiedzą to rzadko, a najczęściej zwyczajnie obrobią tyłek do innych tekstem w stylu „Ta Aldona, czy ona w ogóle ma lustro w domu?”. Zdarzyć się może jednak i inna sytuacja, że ktoś skomentuje pozytywnie. A zdarzyło się to nie dalej niż wczoraj, gdy Aldona poszła na konferencje branżową i, wchodząc do toalety, usłyszała od nieznajomej „extra stylówka, zauważyłam Cię jak wchodziłaś!”. No i wtedy to Aldona Zima utwierdza się, że mimo upływu lat ona ma to wyczucie stylu, ma ten vibe i moda sprawia jej frajdę. Z wiekiem jednak docenia coraz bardziej nie zasobność szafy, ale dodatków, które stylizację budują i nadają jej styl. Bo absolutnie zawsze i w każdym przypadku: diabeł tkwi w szczegółach.
Poniżej więc lista niekoniecznie oczywistych akcesoriów, które warto mieć w swojej szafie, żeby ubrać się ze stylem i vibem.
Nr 1. Apaszka
Apaszka lub szal. Absolutny hit Aldony ostatnich miesięcy. I bardzo dla Aldony nieoczywisty, bo do tej pory kojarzyły jej się wyłącznie ze stewardessą i jej oficjalnym mundurkiem. A tymczasem apaszka moi drodzy potrafi zrobić robotę na kilka sposobów. Na przykład jeśli mamy top w kolorze, który niekoniecznie jest z naszej palety kolorystycznej i twarz nie wygląda korzystnie, apaszka może to zwyczajnie zmienić. W dodatku nosi ją na wiele sposobów i na różne części ciała (może być paskiem, turbanem, szalem czy bransoletą). No i potrafi zakryć szyję po zabiegu w klinice estetycznej, po miłosnej „malince”, czy jak emocje wychodzą na wierzch (Aldona się na szyi czerwieni, więc na trudne spotkania apaszka lub golf są pożądane). Z apaszką można zrobić cuda, których przykłady widać poniżej:

Niezbędne akcesoria nr 2 – pasek
Pasek – oto akcesorium, którego nigdy za wiele, ale jest jeden warunek: musi być dobrej jakości. Najlepiej skórzany, ewentualnie z jakiegoś metalu, ale z tym metalem bywa różnie, bo potrafi się brzydko utlenić. Pasek czasami musi nam coś podtrzymywać, wiec ma bardzo praktyczne zastosowanie, czasami jest czystą ozdobą, ale potrafi rewelacyjnie podkręcić stylówkę, wiec warto inwestować w paski różnych kolorów i szerokości. Nie tylko w czarny i brązowy, chociaż te absolutnie trzeba mieć w szafie.

Niezbędne akcesoria nr 3 – Okulary
Okulary (ale nie te przeciwsłoneczne) jedni kochają, inni nienawidzą. Większość okularników nosi je, bo musi i ma tylko jedną parę. Okulary zaś mogą być istotnym elementem stylizacji, jeśli podejdziemy do nich właśnie jako…elemencie outfitu. Aldona jako zaawansowany krótkowidz (zarówno jeśli chodzi o staż, jak i o lata swoje w totalu) stwierdziła pewnego dnia: może nie jestem w stanie zatrzymać na zawsze urody, ale na pewno jestem w stanie zatrzymać styl. I okulary właśnie mi w tym pomogą. Nie będę wiecznie piękna, ale będę charakterystyczną (i charakterna!). Co właśnie okularami podkreśla. Okulary naprawdę mogą dodać charakteru, no i zawsze kojarzą się z inteligencją. Chcesz więc wyglądać mądrze? Noś okulary, żeby swoją inteligencję podkreślić!

Niezbędne akcesoria nr 4 – Skarpetki
Widoczne skarpetki znowu są w modzie i Aldona przyjęła ten fakt z wyraźną ulgą. Gołe kostki zimą to jednak nie był najszczęśliwszy trend. Dobrze dobrane skarpetki nie muszą być niewidocznym elementem stylizacji, mogą ją podkręcać, ale uwaga: nie przeginajmy! Wszystkie dodatki w jednym kolorze, łącznie ze skarpetkami będą oznaką marnego gustu. Mieszaj i baw się, ale nie popadaj w przesadę. No i uwaga na modny trend u młodych dziewczyn: białe skarpetki do wszystkiego (również do czarnych cienkich rajstop). Może wyglądać to dobrze, ale nic na siłę, jeśli nie czujesz się w tym dobrze, nie noś! Kilka fajnych przykładów poniżej.

Niezbędne akcesoria nr 5 – Nakrycie głowy
Kapelusz lub beret – według Aldony najtrudniejszy element stylizacji, chociaż najbardziej spektakularny. Jeśli chcesz się wyróżnić i zrobić efekt „wow|” – zadbaj o odpowiednie nakrycie głowy. To, co sprawiać może największą trudność to moment wejścia do pomieszczenia – jak zdjąć kapelusz, aby nie potargać czupryny lub ewentualnie ja skorygować – i co zrobić z nakryciem, jeśli jest to kapelusz, o którego kształt trzeba dbać? Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, zwłaszcza dla mniej uważnych egzemplarzy ludzkich, ale czego się nie robi dla stalowego wyglądu!

Niezbędne akcesoria nr 6 – Biżuteria
Biżuteria – oczywista oczywistość, przy czym Aldona zawsze będzie fanką biżuterii wysokiej jakości. Lepiej mieć mniej, ale lepszej. Zwłaszcza że ta tania ma tendencję do utraty koloru. Jeśli lubisz złoty kolor, ale nie stać cię na złoto – wybierz mosiądz. Ma piękny i trwały kolor, który się nie wytrze. Kształt biżuterii zależy już od osobistego stylu – ale nawet jeśli jesteś fanką maksymalizmu to warto pamiętać, że jeśli masz wielki naszyjnik to kolczyki mogą być skromniejsze. Podobnie jak to się ma w przypadku okularów – Aldona nigdy nie była fanką łączenia okularów z wyraźnymi, dużymi kolczykami. Tutaj zasada „mniej znaczy więcej” bywa bardzo adekwatna. Chociaż nie zawsze, co widać i na poniższych przykładach:


